Martha Cooper - fotograf w świecie Hip-Hopu

Graffiti Gdańsk

Współpracowała z The New York Post, jednym z najpoczytniejszych dzienników nowojorskich, którego historia sięga aż dziewiętnastego wieku. Dokumentowała niezwykłą kulturę tatuażu w Japonii, a jej fotografie publikowane były również w National Geographic. Zdaje się jednak, że już na zawsze zostanie zapamiętana jako kobieta z aparatem, która nieświadomie stała się bezpośrednim świadkiem narodzin nowej subkultury.

Graffiti Gdańsk

Graffiti Gdańsk

Graffiti Gdańsk

Na przestrzeni lat 70/80 Martha Cooper realizuje się zawodowo w jednym z największych i najbardziej wpływowych dzienników na świecie. Jest ambitna i bardzo zdolna. Pewnego dnia zaczyna fotografować grupę dzieciaków, a wkrótce po tym spotyka młodego chłopca, który z zaangażowaniem zamalowuje kawałek ściany. Cooper jest zaintrygowana. Chłopiec to Edwin Serrano, który w środowisku grafficiarzy już na zawsze pozostanie człowiekiem, który wprowadził Marthę do tego raczkującego, ale już niezwykle zdeterminowanego środowiska. Cooper w ten sposób poznaje Donalda Josepha White'a, który zapisał się na kartach historii jako pionier graffiti i człowiek, który w pewien sposób zapoczątkował nową erę w sztuce współczesnej. DONDI, bo tak brzmiał artystyczny psudonim White'a, postanawia pokazać Marcie, czym tak naprawdę jest graffiti i zabiera ją na nielegalną akcję ze spray'em w ręku. Młoda pani fotograf skrzętnie fotografuje powstawanie dzieł i tym samym dokumentuje pierwsze kroki nowej fali, która już niebawem miała zalać cały świat.

Graffiti Gdańsk

Cooper nawiązuje z grafficiarzami fantastyczne relacje, cieszy się ich zaufaniem, jest autentycznie zaintrygowana czymś, co już na początku niesłusznie zyskało łatkę zwykłego wandalizmu. Dzięki temu zostaje zaproszona do ich grona. Doświadcza pełnych adrenaliny wypraw, obserwuje powstawanie kultowych już prac. Dokumentuje nie tylko młodych artystów z kolorowymi puszkami farb. W jej kręgu zainteresowań znajdują się również Afroamerykanie tańczący breakdance i raperzy. Cooper znajduje się w samym centrum narodzin nowej subkultury. Ogromny zmysł obserwatora oraz wrażliwość sprawiają, że udaje jej się zamykać w kadrach niezwykle spontaniczne momenty, ale też narodziny ruchu i mogłoby się zdawać, że w tamtych czasach była jedynym świadkiem tej dosyć dynamicznej eksplozji nowej subkultury. Fotografia staje się narzędziem do zapisania kawałka istotnej historii, którą inni przeoczyli. Martha przeciera szlaki reszcie i pokazuje, że hip-hop to nie chwilowa fanaberia nowojorskich dzieciaków. Wie, że zanosi się na coś większego. Jej fotografie to zbiór fascynujących chwil ukazujących surowy klimat Nowego Jorku sprzed ponad czterdziestu lat. W 1984 roku Martha Cooper decyduje się opublikować książkę w kooperacji z Markiem Chalfantem. Książka "Subway Art" to kolekcja powstałych prac grafficiarzy, które Cooper fotografowała na przestrzeni lat. Dla wielu ulicznych artystów jest i będzie najważniejszą publikacją, którą należy traktować z należną czcią.

Graffiti Gdańsk